I Dzieło sztuki jest |
|
I Dzieło sztuki jest dziwnym, właściwie niepotrzebnym nikomu (a jednak | potrzebnym) tworem, swoistą konstrukcją, która żyje własnym, odręb-I nym bytowaniem. A jednocześnie ten twór - w sposób bardzo pośredni, przez analogię, przez metaforę -jest „wieścią o świecie, której nie da się ' przekazać inaczej", jest dla twórcy uzewnętrznieniem siebie i innych, wyrażeniem jakiegoś stosunku do życia, do jego ładu i bezładu, do jego smutków
1 jego szczęścia. Co więcej twór ten rzuca pomost między ludźmi, pozwala im jakieś wartości wspólnie przeżyć albo wyrazić: nie wyspekulować, nie zrealizować w czynie, a właśnie wyrazić, wcielić poprzez organizację dzieła, jego harmonie i dysharmonie, jego rytmy, jego przemilczenia. Oczywiście różne dziedziny życia zachodzą na siebie, wzajemnie się przenikają. Poza tym - sztuka nie składa się zj5amych_arcydzieła Poza tym - każdemu wolno_j£J--utw«gy^f>£8g^war''p^swojemu. To wszystko prawda. A jednak mieszanie kryteriów, utozsamiariie~rzeczy różnych - choćby
_ pod pewnym względem podobnych, prowadzi do zapoznania istotnego ( sensu, istotnego kierunku rozmaitych naszych działań i dążeń. Muzyka \ może kogoś usypiać i nawet wychodzi mu to na zdrowie, ale mimo wszystko - mimo to również, że skomponowano szereg kołysanek -- drzemka nie jest najistotniejszą wartością, jaką potrafi dać muzyka. Tak więc sztuka i rozrywka często się zazębiają, np. taniec może być jednym lub drugim (albo jednym i drugim naraz). Inaczej znowu zazębiają się sztuka i użyteczność, np. w architekturze - ale dzieło architektury staje się dziełem sztuki nie wówczas, kiedy tylko pełni określone funkcje, lecz wówczas, kiedy te funkcje wyraża - kiedy umie w swoich proporcjach, w rytmie swoich przestrzeni znaleźć ekwiwalent dla proporcji, dla rytmów, dla dążeń ludzkiego życia. | | |