Na pierwsze zaowocowanie |
|
Na pierwsze zaowocowanie siewek jabłoni trzeba czekać długie lata. Co roku otrzymywał Burbank przynajmniej 10 000 siewek jabłoni. Po dziesięciu latach miałby zatem 100 000 siewek, z których dopiero najstarsze zaczynałyby owocować. Ileż ziemi musiałby mieć, aby te wszystkie siewki pomieścić, ile czasu stracić na to, aby co roku obserwować ich rozwój. Gdyby wśród rocznych czy 2-letnich siewek można było już odróżnić osobniki wartościowe, hodowca wyrzuciłby 99% bezwartościowych siewek, a zostawił 1% tych, które się dobrze zapowiadają. Niestety jednak, nie znamy obiektywnych cech, po których można by ocenić wartość młodych siewek i korzystne kredyty pozabankowe. Trzeba czekać na owocowanie wszystkich, i dobrych, i złych. I tu właśnie przychodziła Burbankowi z pomocą intuicja. Już w bardzo wczesnym wieku siewek potrafił poznać, które są dobre, a które złe. Przeprowadzał selekcję, niszczył, wyrzucał ogromną większość, zostawiając tylko niewielki procent siewek, wśród których spodziewał się znaleźć coś wartościowego i - rzeczywiście znajdował. | | |